Jednak podczas mojej ostatniej wizyty w toruńskim teatrze im. Williama Horzycy, odkryłam niezwykle urokliwe, acz niezbyt znane miejsce zlokalizowane w piwnicy budynku.
Urocza kawiarnia "Wejściówka" wita półmrokiem i zapachem starych książek. Owe książki na prawdę są wszędzie. Jednak moją uwagę szczególnie przykuły gry planszowe usytuowane tuż obok baru. Tak, gry planszowe kojarzą mi się ze słodkim smakiem dzieciństwa. Gdy weszłam do środka, nie było tam zupełnie nikogo, co było dla mnie początkowo nieco dziwne, acz chwilę później pojawili się kolejni goście, którzy podobnie jak ja, oczekiwali na spektakl.
Ponadto liczyłam na usadowienie się na pięknych, białych i oczywiście pełnych poduszek kanapach, niestety, ktoś mnie ubiegł i musiałam zadowolić się zwykłym stolikiem.
Kawiarnia została urządzona tak, by po prostu przypominać pokój gościnny - klimatyczny, acz stylowy.
Oczekując na spektakl, ja i mój współtowarzysz, postawiliśmy oczywiście na kawę ( z racji tego, że oboje wprost uwielbiamy kawę we wszelakiej formie).
Mój towarzysz zdecydował się na zwykłą, czarną kawę, natomiast ja wybrałam dla siebie kawę białą.
Byłam bardzo mile zaskoczona, gdy dostałam kawę w ogromnej filiżance, oczywiście z pierniczkiem. (Tak, jesteśmy w Toruniu.)
Kawa była bardzo dobra i tutaj nie mogę się absolutnie do niczego przyczepić.
Żałuję jednak, że kawiarnia nie jest bardziej znana, acz może z jednej strony to dobrze - gdyby przekształciła się w miejsce tłumnie odwiedzane istnieje ryzyko, że straciłaby swój urok.
Jedyny minus, który nieco przeszkadza to fakt, że kawiarnia posiada osobne wejście z boku budynku teatru. Przy kiepskiej pogodzie może to być pewnym utrudnieniem.
"Wejściówka" to z pewnością miejsce na spokojne wypicie kawy i rozkoszowanie się urokiem mało znanego miejsca.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz